O autorze
Dodatki na bloga
WYRÓŻNIENIE: To i Tam
RSS
wtorek, 22 listopada 2011
Czy nasze życie ma sens? - Bella Twilight Zmierzch

Przepraszam za moją nieobecność. Długo zbierałam się aby wrócić, aby cokolwiek naskrobać i tak na prawdę w dalszym ciągu nie wiem co powinnam, a czego nie powinnam pisać.

Może zacznę od swojej imienniczki - Isabelli Swan. Kilka dni temu była premiera przedostatniej części filmu Zmierzch, więc pomyślałam, że przedstawię ostatnią Pannę, którą posiadam z tej serii. Bella jest mi bardzo bliska jeśli chodzi o jej osobowość. Ciągle zamyślona, trochę niezdarna, mimo wszystko wyjątkowa.

W drugiej części słynnego cyklu - Księżyc w nowiu, Bella znalazła się w przykrej sytuacji, strony 79-83. Na tych kilku stronach znajduje się dosłownie kilka słów: Październik, Listopad, Grudzień i Styczeń, kartki są puste. Tak właśnie w tym momencie wygląda moje życie - jest puste. Człowiek dla którego zostawiłam wszystko, z którym chciałam przeżyć całe swoje życie, teraz zostawił mnie. Dostałam nauczkę, znowu...


Czasem gdy człowiekowi świat się wali, pyta - czy nasze życie ma sens... Po co być na tym świecie gdy ciągle czekają nas rozczarowania i smutki. Tak więc i mnie taki moment dopadł i każdego dnia gdy się budzę, myślę - co zrobić, jak dalej żyć.

Bella mimo wszystko ma swojego księcia, ale to bajka, a życie niestety bajką nie jest i trzeba zmierzyć się z szarą rzeczywistością.

Nikomu nie życzę takich przeżyć, takiej sytuacji. Kochani dbajmy o siebie, cieszmy się sobą, nie zabierajmy tego co jest w naszym życiu najpiękniejsze, starajmy się, dawajmy z siebie wszystko, bo druga osoba na to zasługuje. Od czasu do czasu podarujmy drobiazg, choćby kwiatuszka dziewczynie, grę na przykład chłopakowi. Każdy ma prawo do miłości, każdy ma prawo być docenionym i takie drobne gesty, słowo "dziękuję", dodatkowy telefon czy sms w ciągu dnia, wyjście na spacer, do kina sprawi, że poczujemy się docenieni. Może trochę spontaniczności, jakiś wspólny wypad, impreza. A przede wszystkim nie rańmy się!

Więc kochani liczę na słowa wsparcia, bo potrzebuję tego jak nigdy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A tak wygląda moja cała ekipa, brakuje mi jedynie Jacoba.

 

 

poniedziałek, 19 września 2011
Jane Twilight i Mini zestawy mojej roboty cz. 12

Koło miesiąca temu dotarła do mnie kolejna nowa lalka, którą chciałam mieć od kiedy dowiedziałam się, że będzie wydana. Lalka o której mowa to Jane, saga Twilight - Eclipse.

Jest to już czwarta laleczka u mnie z tej serii.

Muszę powiedzieć, że nie zaglądając do pudełka podoba mi się w niej dosłownie wszystko. Zacznę po kolei:

  • Wyraz twarzy, z jednej strony wydaje mi się, że lalka groźnie spogląda a gdy patrzę z drugiej strony mam wrażenie, iż się uśmiecha.
  • Kolor ciałka, choć przy wampirach taki powinien być, to i tak uważam, iż jest to godne podkreślenia.
  • Dodatki, bardzo ładne i ciekawe buty.
  • Ubranie, czyli płaszczyk z kapturem, rękawiczki i chyba leginsy (nie jestem pewna czy to leginsy, czy może są połączone z bluzką).
  • Makijaż, bardzo delikatny - na górnej powiece grafitowy cień, powyżej biały.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lego

Wiedźma w swojej jaskini

 

 

 

 

środa, 14 września 2011
Wakacje, ostatnia porcja zdjęć i Moje mini zestawy cz. 11

Dzisiaj ostatnie już zdjęcia z obozu. Nie będę się rozpisywać, zapraszam po prostu do oglądania:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejne zdjęcie jest moim ulubionym

 

 

Dziewczyny jednego wieczoru wybierały się na dyskotekę, takie kreacje wybrały:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tori wybrała dość okropną sukienkę, pozostałe dziewczyny ją wyśmiały, więc na szczęście ją zmieniła.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lego

Dziewczyny spacerowały po lasach i górach więc będzie coś w tym klimacie.

Poszukiwaczka skarbów:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 11 września 2011
Wakacje, ciąg dalszy i Moje mini zestawy cz. 10

Tak ja obiecałam, dziś kilka zdjęć z drugiego obozu. Okazało się, że mam ich tyle, iż jeszcze na jeden wpis wystarczy. Dziś pierwsza część a druga za kilka dni:)

 

Dziewczyny dużo spacerowały

 

 

 


Na jednym ze spacerów poznały przystojniaka. Barbara szybko się na niego rzuciła, niestety on nie był zbyt zainteresowany, wolał podziwiać przyrodę:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Wszyscy tak się zagapili, że pobłądziliśmy. Wysłałam więc Tereskę na poszukiwanie drogi.

 

 

 

 

 

Tak jej się spodobało, że musiałam ją dalej fotografować:)

 

 

 

 

 

 

 

 

Na szczęście jakoś do hotelu dotarliśmy, a Krysia była tak szczęśliwa, że poprosiła o zdjęcia na korytarzu.

 

 

 

 

 

 

 

 

Na koniec zdjęcia na tle gór.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mój zestaw na dziś to Piekło

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 08 września 2011
Kilka zdjęć z pierwszego obozu i Mini zestawy mojej roboty cz. 9

Tak jak większość z was na swoje wakacje postanowiłam także zabrać kilka lalek. Chciałam aby każda była inna, więc w składzie znalazła się Barbie, Christie, Tori i Teresa.

Pierwszy obóz niestety upłynął pod hasłem "deszcz", zdjęcia nie są udane i w zasadzie nie ma nawet czego pokazać, na szczęście kolejny wpis będzie już bardziej udany:)

Tereska co chwilę sprawdzała czy pada, a dziewczyny zastanawiały się co ubrać na taką pogodę, tym wszystkim były tak zmęczone, że po prostu spały i ja w zasadzie też.

Na tym obozie był dosłownie jeden dzień pogody, a przez pozostały czas lał deszcz...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Druga część wpisu, to kolejna porcja mojej makiety. Postanowiłam, iż od dziś, jeśli zdjęć nie będzie zbyt dużo, będę zamieszczać wpisy składające się z dwóch części, o lalkach i lego.


Kuchnia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

wtorek, 06 września 2011
Mini zestawy mojej roboty cz. 7 i 8

Dwa zestawy, z czego jeden jest ściągnięty:) Postanowiłam pokazać dwa, gdyż nie ma w nich wiele do zaprezentowania, a nie chciałam by były tylko cztery zdjęcia w jednym wpisie.

Pierwszy zestaw to rampa dla osób jeżdżących na deskorolce, natomiast drugi to więzienie. 

Oba zestawy są częścią mojej wielkiej pracy. Muszę przyznać, że praca początkowo miała być dość mała, niestety moje plany się pokrzyżowały i do końca jeszcze bardzo daleko.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 02 września 2011
12 Tańczących księżniczek cz.2

Dziś przedstawiam dwie kolejne laleczki z serii Dancing Princesses. Seria nie jest moją ulubioną, lecz podoba mi się różnorodność lalek i kolorów. Posiadam jeszcze jedną siostrę, ale ona za jakiś czas, gdy znajdę do niej odpowiednie ubranko. Czy chciałabym mieć pozostałe? - Niekoniecznie, gdy się trafią przy okazji to czemu nie, ale nie na siłę:) Mam inne priorytety.

Oczywiście ciuszki są wykonane, jak wszystkie inne z nowszych, czyli kiepsko.Początkowo myślałam nawet, że nie są Mattelowskie... Dół nie jest wykończony, kwiatuszki odpadają, materiał nieciekawy. Jednak odnajduję plus, ładnie zrobione rączki i do tego w łokciach artykułowane.

Pierwsza z lalek to Delia, ma śliczną jasną karnację i ciekawe, bo pomarańczowo-brązowe usta.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Druga lalka to Fallon, nie jest moją ulubienicą - zbyt wiele na niej różowego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Postanowiłam też zrobić kilka zdjęć ich obu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na koniec prawie wszystkie dziewczyny z tej serii:)

 

 

 

poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Imperial Guards

Dla mnie wakacje się już skończyły, więc wracam z wielką ochotą do regularnego pisania bloga:)

Zestaw Broadsides Brig, nr 6259 z roku 1991. Jak na swoje lata zestawik bardzo dobrze się prezentuje, ciekawie są wykonane kraty a także rogowa ścianka, która dodatkowo ma namalowane cegły. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 19 sierpnia 2011
Wyjazdy i 12 Tańczących księżniczek cz.1

Jeden obóz już za mną, aktualnie jestem na drugim. Na szczęście teraz pogoda w miarę dopisuje. W między czasie, jeden z weekendów spędziłam w Krakowie u znajomego. Muszę przyznać, że był to bardzo intensywny weekend, lecz mimo wszystko bardzo ciekawy. Jedną z atrakcji był wypad na mecz Cracovia - Legia. Od dawna jestem zdegustowana grą jaką widzę w polskiej piłce (totalne dno w porównaniu do piłki angielskiej, której jestem fanką), tutaj nie było inaczej. Natomiast pozytywnie zaskoczył mnie stadion, jest pięknie zrobiony zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz. Muszę też pochwalić kibiców Legii, słychać ich było wspaniale pomimo słabej akustyki, nie mogę natomiast powiedzieć tego samego o kibicach Cracovii. Cały stadion śpiewał tylko w jednym wypadku, gdy obraźliwe piosenki leciały w stronę gości. Może to tyle moich wywodów na ten temat. I kilka zdjęć, niestety mało wyraźnych.

 

 

 

 

 

 

 

Drugą część wpisu pragnę poświęcić Niebieskiej i Różowej (Hadley i Isla), taka moja prostsza wersja:)

Obie dziewczyny trafiły do mnie ponad rok temu. Sukieneczki mają swoje, które oczywiście są niestarannie wykonane. Włoski nadal posiadają tonę lakieru, postanowiłam nic nie zmieniać.

Dziewczyny mimo wszystko okazały się fajnymi modelkami, a przy okazji pokazały kilka swoich ustawień:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 11 sierpnia 2011
Mini zestawy mojej roboty - cz.6

Kolejny zestaw mojej roboty to mężczyzna bawiący się w pubie Teksas na byku:)

Pomysł choć nie mój, to bardzo mi się spodobał i postanowiłam, że zrobię swojego.

Figurka jest poskładana, byk rusza się w lewo.

 

 

 

 

 

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8