To i Tam
|
Blog > Komentarze do wpisu
Czy nasze życie ma sens? - Bella Twilight Zmierzch
Przepraszam za moją nieobecność. Długo zbierałam się aby wrócić, aby cokolwiek naskrobać i tak na prawdę w dalszym ciągu nie wiem co powinnam, a czego nie powinnam pisać.
Nikomu nie życzę takich przeżyć, takiej sytuacji. Kochani dbajmy o siebie, cieszmy się sobą, nie zabierajmy tego co jest w naszym życiu najpiękniejsze, starajmy się, dawajmy z siebie wszystko, bo druga osoba na to zasługuje. Od czasu do czasu podarujmy drobiazg, choćby kwiatuszka dziewczynie, grę na przykład chłopakowi. Każdy ma prawo do miłości, każdy ma prawo być docenionym i takie drobne gesty, słowo "dziękuję", dodatkowy telefon czy sms w ciągu dnia, wyjście na spacer, do kina sprawi, że poczujemy się docenieni. Może trochę spontaniczności, jakiś wspólny wypad, impreza. A przede wszystkim nie rańmy się! Więc kochani liczę na słowa wsparcia, bo potrzebuję tego jak nigdy.
A tak wygląda moja cała ekipa, brakuje mi jedynie Jacoba.
wtorek, 22 listopada 2011, aleksja1988
Komentarze
2011/11/22 09:30:25
Słonko, rozumiem cię, bo i mnie dotknęła kilka lat temu podobna sytuacja. Nie będę cudować i pisać, że z takich rzeczy da się szybko otrząsnąć, bo proces gojenia jest długotrwały. Ważne, aby w smutnych chwilach zdać sobie sprawę, że oprócz osoby która opuściła związek są jeszcze inni ludzie w naszym życiu, od których możemy liczyć na uczucie i wsparcie - rodzice, dziadkowie, przyjaciele. Nie jesteśmy więc na tyle sami, na ile nam się wydaje. Druga sprawa - to zrozumieć, że kochana osoba, która nas opuściła nie jest jedynym celem w życiu. Oczywiście, wszelkie inne sprawy w porównaniu z jej odejściem wydają się mało ważne, ale trzeba zmusić się do tego, by nie stawiać jednego człowieka w centrum wszechświata i wszystko podporządkowywać tylko jemu.
Mam nadzieję, że po jakimś czasie twoje sprawy się ułożą i emocje powoli ucichną, tak aby do serca wrócił spokój. Ściskam mocno!
Gość: dollbby, 193-34-46-249.cn.net.pl
2011/11/22 10:26:01
kochana! My się własnie zastanawiamy czemu cię nie ma? A tu jednak ciężkie chwile nadeszły :( Ale będzie dobrze, my choć tylko pisemnie będziemy cię wspierac, bo o to tu chodzi! Trzymaj się i nie poddawaj a napewno się ułozy! :*
2011/11/22 11:24:27
Dobrze znów Cię widzieć na blogu, nawet nie wiesz, jak smutno i nudno było bez Twoich wpisów i komentarzy.
Wyobrażam sobie to, jak możesz się czuć, bo zanim poznałem Anię, też musiałem przeżyć podobną sytuację. Może będę się powtarzał po innych komentarzach, ale takie ciosy od najbliższych bolą strasznie i nie da się szybko po nich otrząsnąć. Jednak ten nagły zakręt życiowy może zaprowadzić Cię w zupełnie nowym, lepszym kierunku. Ja, na przykład, poznałem dzięki temu Anię i dowiedziałem się kim tak naprawdę są ludzie, których do tamtej chwili miałem za najlepszego przyjaciela i "tę jedyną" dziewczynę. Gdyby to się nie stało, żyłbym z tymi ludźmi w moim otoczeniu, nie znając ich prawdziwych twarzy, a im więcej czasu by upłynęło w tej niewiedzy, tym bardziej bolałby ten nieunikniony przecież cios. Staraj się - choć to bardzo trudne - myśleć o tym w podobny sposób. Pomyśl, że może dobrze, że stało się to teraz, a nie za kilka, może kilkanaście lat. Wtedy na pewno bolałoby to dopiero potwornie, a teraz dasz radę, pozbierasz się i pójdziesz dalej, o wiele silniejsza. Takie przeżycia dają nam ból i zwątpienie na jakiś czas, ale dają nam też siłę już na stałe. A ty jesteś silną, inteligentną i (mam nadzieję, że Ania się nie obrazi, że to piszę ;) ) bardzo ładną kobietą, która na pewno da sobie z tą sytuacją radę. Jestem pewien, że nie upłynie dużo czasu, zanim ktoś wypełni tę lukę w Twoim sercu, i to nawet jeśli będziesz się przed tym broniła - miłość nie pyta, tylko przychodzi, kiedy się tego nawet nie spodziewasz. I wiedz, że zawsze możesz liczyć na wsparcie blogowiczów, bo jesteśmy jak taka internetowa rodzina. :) Trzymaj się, głowa do góry, otrzyj łzy i otwórz oczy na pozytywy. Będzie dobrze! ;) PS: Nie wiem, jakiej muzyki słuchasz, ale zostawię Ci link do piosenki, która bardzo mi kiedyś pomogła: w831.wrzuta.pl/audio/1ApZ2GsYnBA/sdm_-_czas_plynie_i_zabija_rany Aha, do serii Zmierzch mnie nie jakoś ciągnie, ale ta lalka Isabella jest bardzo fajna, najbardziej ze wszystkich mi się właśnie ona podoba. 2011/11/22 16:02:36
Sama przeżyłam podobną historię, gdy po kilkunastu latach dostałam kopa i straciłam wszystko- więc wiem, jak trudno dochodzi się do równowagi po takim ciosie. Ale jesteś silna, inteligentna i masz pasję- będzie bolało jak cholera, ale za jakiś czas spojrzysz na to z perspektywy nowych doświadczeń i będzie lepiej! Trzymaj się cieplutko:*
2011/11/22 16:45:21
Witaj aleksjo, ja także zauważyłam jakiś czas temu, że nie piszesz i zastanawiałam się, co też tak odciąga Cię od prowadzenia bloga. A to niestety taka osobista tragedia :( Bardzo Ci współczuję, dobrze rozumiem jak to jest stracić ukochaną osobę i jak to boli, kiedy właśnie ona zadaje nam tyle cierpienia. Nie tak dawno temu ja także zostałam oszukana, z dnia na dzień, z godziny na godzinę, cały świat runął mi na głowę, wszystko w przyszłości straciło sens, a wspomnienia sprawiały ból w obliczu tego, czego właśnie się dowiedziałam...
Ja podobnie jak Ty, uzależniłam się od drugiej połowy, to on był najważniejszy, nie liczyli się przyjaciele, znajomi, byłam skłonna nawet odwrócić się od rodziny. Dopiero po rozstaniu dostrzegłam, jak bardzo złe to było postępowanie, bo choć ja odsunęłam się od przyjaciół i rodziny, to oni nie odsunęli się ode mnie i pomogli w najcięższych chwilach. Nie pozwolili spaść na dno rozpaczy, zajmowali czymś, bym nie myślała za wiele o tym, co się zdarzyło. Jestem pewna, że i Ty masz w najbliższych takie oparcie. Teraz pewnie wydaje Ci się, że świat się dla Ciebie skończył, ale uwierz, że naprawdę tak nie jest. Jak to mówią, czas leczy rany, a w tym przypadku to najwłaściwsze lekarstwo. Może zajmij się czymś absorbującym, poświęć większą uwagę lalkom, przecież tyle rzeczy można z nimi zrobić! :) Sprawiaj sobie przyjemności, kup wymarzoną, dawno wyczekiwaną lalkę, na pewno sprawi Ci radość na długo. Z czasem dostrzeżesz komfort tej sytuacji, w jakiej się znajdujesz: wszak jesteś teraz panią swojego losu, sama o sobie decydujesz i nikt nie będzie Ci marudził nad uchem ;) Pamiętaj, że zawsze masz tu w Nas wsparcie :* Lalka Bella bardzo mi się podoba, w ogóle cała seria mi się marzy. Może kiedyś uda mi się zdobyć je wszystkie :) 2011/11/22 19:10:46
Oczywiście, że życie ma sens! Cierpimy, przeżywamy ból, żeby potem było lepiej i piękniej. Nie będzie to łatwe, ale musisz codziennie wstawać z podniesioną głową i żyć pełnią życia :) A słońce znów zaświeci dla Ciebie! ;** Trzymaj się cieplutko :)
Ps. Dobrze, że do Nas wróciłaś Aleksjo! ;)))
Gość: , 5ad60548.bb.sky.com
2011/11/25 22:59:47
Kob ieto kochana, my wszyscy to mamy za sobą, i przed sobą i jeszcze w trakcie, dlatego współczujemy i życzymy aby czas był łaskawy i szybko zagoił rany. Dobrze, że nadal choć w małym stopniu zajmujesz się lalkami, bo to właśnie one są niby drobiazgiem, a jednak dają radość. Trzymam kciuki za szybki powrót do szczęścia, wzbogaciłaś się o jeszcze jedno bardzo ważne i trudne doświadczenie.
Big Hugs, Agnieszka (fleurdolls) |
Aleks, przede wszystkim głowa do góry i nie oglądaj się za siebie, a wszystko się ułoży. Może nie dziś i nie jutro, ale na pewno będzie dobrze. Ściskam mocno!